NFC zu 02-03-04-03

Eingang zum Konzentrationslager Posen, 1939.
Gedenkstätte Museum Fort VII.
KONZENTRATIONS-
LAGER POSEN
Das Fort VII in Posen ist ein Teil der von der preußischen Militärverwaltung im 19. Jahrhundert gebauten Festung in Posen. Dort wurde im Oktober 1939 vom Sicherheitsdienst der SS ein Konzentrationslager eingerichtet. Eine Kasematte diente als Gaskammer, in der bis Dezember 1939 Erkrankte der Heil- und Pflegeanstalten Posen und Treskau-Owinsk in sogenannten »Probevergasungen« ermordet wurden. Herbert Lange war nur wenige Tage Lagerleiter. Sein Sonderkommando wurde für den Krankenmord und später für den Einsatz eines Gaswagens verantwortlich. Zweiter Lagerleiter wurde Hans Weibrecht. Er führte das Lager offiziell als »Gestapo-Gefängnis«. Es war hauptsächlich als Durchgangslager zu anderen Haftorten gedacht. Es gab Hinrichtungen und Folterungen. Wahrscheinlich kamen 10.000 bis 15.000 Menschen im Konzentrationslager Posen um. Nur 479 Opfer sind namentlich bekannt. Heute ist der Ort eine Gedenkstätte und ein Museum.
KONZENTRATIONS-LAGER POSEN
Das ist ein Foto vom Eingang zum KZ in der Stadt Posen
in Polen.
KZ ist kurz für: Konzentrations-Lager.
Das sind extra Gefängnisse von der Nazis.
In den KZs werden Menschen gequält, gefoltert und ermordet.
Die Nazis bringen auch Kranke
ins KZ nach Posen.
Die Kranken werden dort mit Gas ermordet.
Die Nazis testen in Posen zum ersten Mal,
wie das Töten mit Gas geht.
Über 10 Tausend Menschen sterben
im KZ in Posen.
Heute ist das KZ ein Museum.
»Die Eisentür wurde zugemacht und das Gas aus einer Gasflasche
rausgelassen. Nach acht Minuten rief man die Häftlinge. Ich selbst wurde zweimal zum Heraustragen der Leichen und Verladen auf einen Wagen gerufen. Beim ersten Mal verlud ich etwa 50 Leichen, darunter achtjährige Kinder, Frauen und Alte. Beim zweiten Mal wurde ich mit dem Verladen nicht fertig, weil ich vor Ergriffenheit ohnmächtig wurde.«
Marian Olszewski, 1973, nach Museum Fort VII Posen.
Marian Olszewski ist Gefangener
im KZ in Posen.
Er beobachtet die Morde dort.
Er erzählt davon im Jahr 1973:
Eine Tür aus Eisen wird geschlossen.
Gas strömt in den Raum hinter der Tür.
Das ist die Gas-Kammer.
Das dauert etwa 8 Minuten.
Dann müssen andere Gefangene
die Toten aus dem Raum holen.
Es sind auch Frauen und Kinder dabei.

Eingang zur ehemaligen Gaskammer im Fort VII, 2023.
ArEGL.
Da die Eisentür zunächst keine Abdichtung besaß und bei jedem Vorgang von außen mit Lehm luftdicht verschlossen werden musste, wurde nachgebessert.
Heute ist der Raum ein Ort des Totengedenkens. An den Wänden stehen die Namen der Ermordeten, und Menschen legen Blumen ab, um ihrer zu gedenken,
Die Tür zur Gas-Kammer ist nicht dicht.
Gas kommt raus.
Darum machen die Nazis die Tür mit Lehm zu.
Das ist ein Foto vom Eingang von der Gas-Kammer im Konzentrations-Lager in Posen.
Das Foto ist aus dem Jahr 2023.
Heute ist die Gas-Kammer ein Gedenkraum.
Hier erinnert man an die Menschen,
die in der Gas-Kammer gestorben sind.
Die Namen von den Toten stehen
an den Wänden.
Viele Menschen legen hier Blumen
für die Toten hin.
zurück

Entrance to the Poznan concentration camp, 1939.
Memorial Museum Fort VII.
CONCENTRATION CAMP POSES
Fort VII in Poznan is part of the fortress built by the Prussian military administration in Poznan in the 19th century. A concentration camp was set up there by the SS security service in October 1939. A casemate served as a gas chamber in which patients from the Poznan and Treskau-Owinsk sanatoriums were murdered in so-called »Trial gassings« until December 1939. Herbert Lange was only camp director for a few days. His Sonderkommando was responsible for the murder of the sick and later for the use of a gas van. Hans Weibrecht became the second camp director. He officially ran the camp as a »Gestapo prison«. It was mainly intended as a transit camp to other places of detention. Executions and torture were carried out. Between 10,000 and 15,000 people probably died in the Poznan concentration camp. Only 479 victims are known by name. Today, the site is a memorial and museum.
»The iron door was closed and the gas was let out of a gas cylinder.
was let out. After eight minutes, the prisoners were called. I myself was called twice to carry the bodies out and load them onto a lorry. The first time I loaded about 50 corpses, including eight-year-old children, women and old people. The second time I couldn’t finish loading them because I fainted from the emotion.«
Marian Olszewski, 1973, nach Museum Fort VII Posen.

Entrance to the former gas chamber in Fort VII, 2023.
ArEGL.
As the iron door initially had no seal and had to be sealed airtight from the outside with clay every time it was opened, it was repaired.
Today, the room is a place of remembrance for the dead. The names of those murdered are written on the walls and people lay flowers in their memory.
back

Wejście do obozu koncentracyjnego w Poznaniu, 1939 r.
Muzeum Pamięci Fort VII.
POZY OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH
Fort VII w Poznaniu jest częścią twierdzy zbudowanej przez pruską administrację wojskową w Poznaniu w XIX wieku. Obóz koncentracyjny został tam założony przez służbę bezpieczeństwa SS w październiku 1939 roku. Kazamata służyła jako komora gazowa, w której do grudnia 1939 r. mordowano pacjentów sanatoriów w Poznaniu i Treskau-Owińskach w tzw. próbnych zagazowaniach. Herbert Lange był dyrektorem obozu tylko przez kilka dni. Jego Sonderkommando było odpowiedzialne za mordowanie chorych, a później za użycie furgonetki z gazem. Hans Weibrecht został drugim dyrektorem obozu. Oficjalnie prowadził obóz jako »Więzienie gestapo«. Był to głównie obóz przejściowy do innych miejsc przetrzymywania. Przeprowadzano egzekucje i tortury. W poznańskim obozie koncentracyjnym zginęło prawdopodobnie od 10 000 do 15 000 osób. Tylko 479 ofiar jest znanych z imienia i nazwiska. Obecnie miejsce to jest pomnikiem i muzeum.
»Zamknięto żelazne drzwi i wypuszczono gaz z butli gazowej.
został wypuszczony. Po ośmiu minutach wezwano więźniów. Ja sam zostałem dwukrotnie wezwany do wynoszenia ciał i ładowania ich na ciężarówkę. Za pierwszym razem załadowałem około 50 trupów, w tym ośmioletnie dzieci, kobiety i starców. Za drugim razem nie mogłem dokończyć załadunku, bo zemdlałem ze wzruszenia.«
Marian Olszewski, 1973, za Muzeum Fort VII Poznań.

Wejście do dawnej komory gazowej w Forcie VII, 2023 r.
ArEGL.
Ponieważ żelazne drzwi początkowo nie miały uszczelki i musiały być uszczelniane od zewnątrz gliną za każdym razem, gdy były otwierane, zostały naprawione.
Dziś pokój jest miejscem pamięci zmarłych. Nazwiska zamordowanych są wypisane na ścianach, a ludzie składają kwiaty ku ich pamięci
wstecz

