NFC zu 03-17-02-04

Są cztery czarno-białe zdjęcia. Są naklejone na kartkę papieru i opisane odręcznie. Każde zdjęcie przedstawia kilka osób, zarówno dzieci, jak i dorosłych. Lewy górny róg przedstawia scenę zabawy w ciepłym klimacie. Obok, rodzina przed choinką. Lewy dolny róg przedstawia grupę osób w różnym wieku ustawioną w kolejce do zdjęcia na schodach. Prawy dolny róg przedstawia rodzinę w ogrodzie działkowym.

Cztery zdjęcia z albumu przedstawiają Güntera Schulzego w otoczeniu rodziny. Był wesołym dzieckiem i zawsze angażował się w różne sprawy, 1938 r.

Własność prywatna Ursuli (Ulli) Heins | ArEGL 86.

To czarno-białe zdjęcie. Ulla i Günter Schulze siedzą na sankach, sfotografowani z boku. Ulla trzyma w ramionach lalkę, która leży na kolanach Güntera. Oboje patrzą w obiektyw.

Strona z albumu rodzinnego, 1938–1941.
Zdjęcie rodzeństwa Ulli i Güntera Schulze na sankach, 1940.

Własność prywatna Ursuli (Ulli) Heins | ArEGL 87.

GÜNTER SCHULZE (1936 – 1944)

Günter Schulze był pacjentem »oddziału pediatrycznego« w Lüneburgu tylko przez miesiąc. Został przyjęty 10 lipca 1944 r. i zamordowany cztery tygodnie później, 5 sierpnia 1944 r. Zmarł w wieku siedmiu lat. Jego ojciec był wówczas sierżantem. Matka była samotną matką. Siedmioosobowa rodzina o śląskich korzeniach mieszkała w Hanowerze-Langenhagen.

Günter był czwartym dzieckiem Gertrud Schulze, z domu Dubiel, i Maxa Schulzego, który był drukarzem tapet. Po urodzeniu Güntera 1 października 1936 r. urodziła się jego siostra Ursula. Miał troje starszego rodzeństwa. Rodzina była szczęśliwa, a Günter czuł się akceptowany i kochany. Był wesołym dzieckiem i brał udział we wszystkich rodzinnych zajęciach.

Günter był tzw. »dzieckiem Reichsausschuss«. Jego przyjęcie na »oddział dziecięcy« w Lüneburgu zostało zainicjowane przez urząd zdrowia w Hanowerze. Asystentka lekarza uzasadniła swój wniosek do »Reichsausschuss für die wissenschaftliche Erfassung erblich-angeborener schwerer Krankheiten« (Komisji Rzeszy ds. Naukowej Rejestracji Dziedzicznych i Wrodzonych Poważnych Chorób) w Berlinie »wrodzonym wodogłowiem« i opóźnieniem rozwoju Güntera. Sformułowanie »prosimy o podjęcie niezbędnych działań« kryło w sobie badanie i decyzję, czy Günter kwalifikuje się do eutanazji.

Zaledwie dwa tygodnie później »Komisja Rzeszy« zatwierdziła jego przyjęcie. Matka nie chciała zabrać dziecka do Lüneburga. Dopiero sześć tygodni później Günter został przyjęty. Przywiozła go tam matka.

Günter potrafił mówić, podawać swoje imię, samodzielnie jeść i był opisywany jako spokojny i »przyjazny«, »chętny do współpracy i posłuszny«”. Po wpisie »niezdolny do nauki« w jego historii medycznej udokumentowano jedynie jego ostatnie nieszczęśliwe dni. Jako oficjalną przyczynę śmierci podano »zapalenie jelit i oskrzeli«. Zmarł 5 sierpnia 1944 r., prawie na pewno w wyniku przedawkowania środka znieczulającego. Na prośbę matki jego ciało nie zostało pochowane w Lüneburgu, ale przewiezione do Langenhagen.

Ponad sześć miesięcy później Gertrud Schulze odmówiła zapłaty rachunków za wyżywienie swojego zamordowanego syna Güntera, które zostały jej wystawione przez sanatorium i dom opieki w Lüneburgu. 17 października 1945 r. – ponad rok po śmierci syna – osobiście przekazano jej jego ubrania.

wstecz