OFIARY Z CAŁEGO ŚWIATA
Ta mapa świata pokazuje, skąd pochodziły międzynarodowe ofiary morderstw chorych w Lüneburgu.
PACJENCI Z ZAGRANICY

Wykres pokazuje, ilu pacjentów pochodzenia zagranicznego przebywało w sanatorium i domu opieki w Lüneburgu w danym czasie i zmarło tam do 24 sierpnia 1945 r.; w sumie ponad 90 osób nie przeżyło pobytu w tej placówce.

Ulotka dotycząca traktowania zagranicznych pracowników zatrudnionych na terytorium Rzeszy, 1943 r.
Miasto A H, 1-HR-23-00381.
»Instrukcja dotycząca traktowania pracowników zagranicznych zatrudnionych w Rzeszy« ilustruje sposób myślenia narodowych socjalistów. Opisuje ona warunki, w jakich musieli pracować i żyć robotnicy przymusowi zatrudnieni w Rzeszy Niemieckiej. Podzielono ich na różne grupy, którym przypisano różne »wartości«. Robotnicy przymusowi pochodzący z Europy Wschodniej byli szczególnie marginalizowani i pozbawieni praw. Dotyczyło to również bardzo słabej opieki zdrowotnej.

Dom nr 13 i dom nr 15 (w tle). Album zdjęć sanatorium i domu opieki w Lüneburgu, około 1950 r.
ArEGL 109.
W sanatorium i domu opieki w Lüneburgu »oddział dla pracowników z krajów wschodnich« dla kobiet mieścił się w budynku nr 16, a »oddział dla pracowników z krajów wschodnich« dla mężczyzn w budynku nr 15. Oba oddziały stały się »ośrodkiem zbiorczym dla obcokrajowców«. Zakwaterowano tam również uchodźców z Belgii i Holandii. Ich przyjazne nastawienie do Niemiec nie uchroniło ich przed zaniedbaniem i brutalną śmiercią.

Fragment okólnika wydanego przez ministra spraw wewnętrznych Rzeszy 6 września 1944 r.
BArch R 1501/3768.
Od maja 1944 r. robotnicy przymusowi, którzy byli chorzy i niezdolni do pracy przez ponad sześć tygodni, nie byli już odsyłani do kraju pochodzenia. Zamiast tego byli przenoszeni do odpowiedniego »ośrodka zbiorczego dla cudzoziemców«. Dwa do trzech dni po przybyciu byli oni transportowani poza granice Rzeszy Niemieckiej w ramach zbiorowego transportu i tam mordowani. Wybrano łącznie jedenaście instytucji, które miały już doświadczenie w dziedzinie eutanazji.
»Urząd rejestracji cudzoziemców« w Lüneburgu był oficjalnie odpowiedzialny tylko za Dolną Saksonię i Brema, ale w rzeczywistości przybywali tam ludzie z całej północnej Niemiec.

Fragment okólnika wydanego przez ministra spraw wewnętrznych Rzeszy 17 lutego 1945 r.
BArch R 1501/3768.
Rejestr przyjęć do sanatorium i domu opieki w Lüneburgu zawiera jedynie niekompletne wpisy dotyczące zbiorowego przeniesienia pacjentów pochodzenia zagranicznego do »punktu zbiorczego dla cudzoziemców« w Lüneburgu. Wielu z przeniesionych do Lüneburga robotników przymusowych nigdy nie zostało oficjalnie zarejestrowanych.
Pacjenci zostali przeniesieni z tych szpitali i domów opieki do »ośrodka zbiorczego dla obcokrajowców«:
Brema
Getynga
Gütersloh
Haina
Hamburg-Langenhorn
Hanower-Langenhagen
Hildesheim
Königslutter
Merxhausen
Osnabrück
Schleswig-Stadtfeld
Wehnen
Niektórzy pacjenci przyjeżdżali do Lüneburga bezpośrednio ze swoich miejsc pracy.
Pacjenci nie zostali również odnotowani w księgach sanatorium i domu opieki w Lüneburgu, a pojawiają się jedynie sporadycznie w dokumentach, na przykład jako »10 Rosjan«. Informacje zawarte w księgach przyjęć są zatem niekompletne.

Sanatorium i dom opieki Wehnen, budynek główny, 1934 r.
Stowarzyszenie Pamięci Wehnen
Według dokumentów, transport z Wehnen był największym zbiorowym transportem do Lüneburga. Bez wyjątku byli to polscy, rosyjscy i ukraińscy robotnicy przymusowi wraz z dziećmi, którzy zostali przewiezieni 14 grudnia 1944 r. z sanatorium Wehnen koło Oldenburga do Lüneburga. Mieli oni zwolnić miejsce dla niemieckich pacjentów. Trzynastu robotników przymusowych z tego zbiorowego transportu zmarło, w tym dzieci, takie jak Ilja Matziuk.
»[…] Moim zdaniem całkowicie nie do przyjęcia jest to, że zakwaterowanie tych Rosjan w sanatorium Oldenburg w Wehnen oznacza, że nie ma wystarczającej liczby łóżek dla Niemców«.
Lekarz Kaltenpoth, cytowany w: Harms, Ingo: »Wat mööt wi hier smachten« (Czym tu cierpimy?). Głód i »eutanazja« w szpitalu psychiatrycznym Wehnen w latach 1936–1945, Oldenburg 2008, s. 266.
StAO 136/16141, s. 18.

Sanatorium i dom opieki Wehnen, wieża ciśnień, 1934 r.
Stowarzyszenie Pamięci Wehnen

Pierwsza strona formularza służącego do oceny zdolności do pracy przymusowej Kusimy Teslenko, wypełnionego przez lekarza obozowego w Hitzacker, 1 maja 1944 r.
StadtALg, PSLG-S, 100.
Oceny pacjentów różniły się w zależności od ich pochodzenia i lekarza prowadzącego. Gustav Marx sporządzał szczegółowe wpisy, zlecał środki podtrzymujące życie i monitorował masę ciała. Rudolf Redepenning uważał za ważne, aby ocenić »zdolność do pracy« lub »zdolność do pełnienia obowiązków« pacjentów dla firmy ubezpieczeniowej i urzędu pracy. W tym celu korzystał z formularza, który nie przewidywał wypisania pacjenta ze szpitala.
Uderzające jest to, że zachowane akta pacjentów zagranicznych nie zawierają prawie żadnych informacji dotyczących powiadomienia ich rodzin. Tylko w rzadkich przypadkach występuje korespondencja z krewnymi. Często nadal nie wiedzą oni, że ich członek rodziny został przyjęty do sanatorium w Lüneburgu i zmarł tam w wyniku przemocy.
Były przypadki, w których lekarze obozowi kierowali robotników przymusowych bezpośrednio do »punktu zbiórki cudzoziemców«. W przypadku 17-letniego Tadeusza Cebuli była to próba ratowania mu życia. Lekarz obozu pracy przymusowej Rheinmetall-Borsig-Werke w Unterlüß nie mógł wiedzieć, że oznacza to śmierć Tadeusza Cebuli. Ukraińska robotnica przymusowa Katharina Kunka, która została przywieziona wraz z nim do Lüneburga, również zmarła.

Skierowanie lekarskie od lekarza zakładowego Hartunga na recepcie z dnia 18 stycznia 1945 r.
NLA Hanover Hann. 155 Lüneburg Acc. 2004/085 nr 01701.
»Ma poważne zaburzenia psychiczne i nie może przebywać w obozie ze względu na chorobę. Konieczne jest umieszczenie go w sanatorium i domu opieki.«
NLA Hanower Hann. 155 Lüneburg Acc. 2004/085 nr 01701.

Akt zgonu Franciszka Wajsena, 24 kwietnia 1945 r.
Archiwa NArolsen.
Wiele kobiet zmuszanych do pracy przymusowej można zidentyfikować jedynie na podstawie aktów zgonu, ponieważ zgony były zawsze rejestrowane. Jednak pracownicy administracji często nie zapisywali poprawnie nazwisk zmarłych. W przypadku Franciszka Wajsena, zmuszonego do pracy przymusowej, zachowane dokumenty zawierają następujące różne wersje pisowni jego nazwiska:
Franz Weise,
Franzischuk Weisen
Franzischek Weisen
Franz Waisen
Franz Wajsen
Franzizek Waysen
Francziszek Waysen
Franciszek-Józef Wajsen
Franciszek Józef Wajsen
Tylko ostatnia forma jest poprawna. Jego imię jest błędnie zapisane w akcie zgonu i na nagrobku. Ze względu na to, że był »obcokrajowcem«, nie podjęto żadnych prób uzyskania jego aktu urodzenia.

Pismo Centralnego Biura Rozliczeniowego do sanatorium i domu opieki w Lüneburgu z dnia 16 czerwca 1944 r.
NLA Hanower Hann. 155 Lüneburg Acc. 56/83 nr 8/2.
Przymusowi robotnicy Juchim Schnal i Franciszek Wajsen należą do nielicznych ofiar »punktu zbiorczego dla obcokrajowców«, których rodziny dowiedziały się o ich losie dopiero po wielu dziesięcioleciach. Obaj byli niedożywieni i zaniedbywani przez Rudolfa Redepenninga. Nie zrobił on nic, aby uratować im życie. Jego notatki w dokumentacji medycznej Juchima Schnala pokazują, jak bardzo gardził i pogardzał wyczerpanymi przymusowymi robotnikami przybywającymi z obozu pracy.

Portret Juchima Schnal, przed 1944 r.
Własność prywatna Oksany Fischer.


Nekrolog Adama Rabschicka, 24 stycznia 1942 r.
StadtALg, PSLG-S, 87.

Adam Rabschick, około 1930 roku.
NLA Hanower Dolna Saksonia 330 Lüneburg Acc. 2004/134 nr 00513.
Każda zmarła osoba otrzymała nekrolog. Na każde pytanie po lewej stronie strony znajdowała się odpowiedź po prawej stronie. W przypadku osób zmarłych pochodzenia zagranicznego wiele wierszy pozostało pustych. Często nie znano nawet daty ich urodzenia.
Ponieważ zmarły pochodził z zagranicy, po prostu stwierdzono, że nie można uzyskać żadnych dodatkowych informacji. Powiedziano również, że osoba ta nie miała żadnych krewnych. Często domyślano się poszczególnych szczegółów, takich jak kraj pochodzenia lub wyznanie. W rezultacie wiele informacji zawartych w nekrologach jest nieprawdziwych.
Ponieważ często nie ma dokumentacji medycznej, nieliczne i często nieprawidłowe informacje zawarte w aktach zgonu są często jedynymi dostępnymi informacjami na temat danych osób. Nie dotyczy to jednak Adama Rabschicka.

Poufna notatka służbowa z dnia 25 września 1948 r.
NLA Hanower Dolna Saksonia 171 Lüneburg nr 29889.
Rudolf Redepenning prowadził pisemną dokumentację przeniesień i zgonów chorych osób. Jego lista jest niekompletna. Brakuje w niej przeniesień z czerwca i listopada 1944 r. Nie ma również dowodów potwierdzających podane przez niego liczby. Ponieważ jednak jest to jedyna dokumentacja liczbowa, została ona uwzględniona w późniejszych dochodzeniach prokuratury. We wszystkich dochodzeniach karnych przeniesienie »obcokrajowców« nigdy nie było kwestionowane ani dalej badane.
8 czerwca 1944 r. Jadwiga Krulikowski została przeniesiona z sanatorium w Osnabrück do »Ausländersammelstelle« (punktu zbiorczego dla cudzoziemców). 11 czerwca 1944 r. wraz z 30 innymi pacjentami została przeniesiona i zamordowana.

Dowód osobisty należący do Jadwigi Krulikowski, lata 1942–1944.
Archiwum miejskie w Sulingen.

List od administratora okręgu Stade do prezesa Hanoweru z dnia 19 lipca 1943 r.
NLA Stade Rep. 274 Stade nr 80.
Wśród 31 robotników przymusowych, którzy 11 czerwca 1944 r. zostali przewiezieni w nieznane miejsce w celu zamordowania, była rosyjska lekarka Galina Radomska.

Widok z lotu ptaka na szpital w Lüneburgu, ok. 1950 r.
Szpital miejski w Lüneburgu.
Barak dla chorych
W szpitalu miejskim zamordowano 13 kobiet i 39 mężczyzn. Najmłodsza ofiara miała jeden dzień. Większość z nich mieszkała w obozach zbiorowych, głównie w obozie Alt Garge. Około połowa wszystkich ofiar zamordowanych zmarła rzekomo z powodu niewydolności sercowo-naczyniowej, a jedna trzecia z powodu gruźlicy płuc. Często jako oficjalną przyczynę śmierci podawano obie te przyczyny.

Pismo inspektoratu budowlanego z dnia 12 grudnia 1942 r. dotyczące budowy baraku szpitalnego.
Szpital miejski | Gesundheitsholding Lüneburg GmbH. Dokumentacja projektu budowlanego. Kopia ArEGL.
W grudniu 1942 r. wydano pozwolenie na budowę, a pod koniec lutego 1943 r. wzniesiono barak, którego koszt wyniósł 5000 marek niemieckich. Dzięki temu robotnicy przymusowi mogli być opiekuńczy oddzielnie od chorych Niemców. Od tego momentu »barak dla chorych« stał się miejscem mordowania chorych.
Morderstwa zostały opisane w następujący sposób przez Güntera Schulza, lekarza i jednego ze sprawców odpowiedzialnych za zbrodnię:
»[…] W barakach dla obcokrajowców […] mieliśmy pacjentów, których stan był beznadziejny, którzy byli bliscy śmierci i odczuwali ogromny ból. Podawaliśmy im zastrzyki, które mogły i powinny złagodzić ich cierpienia, a być może nawet przyspieszyć śmierć. […] Podawaliśmy im morfinę lub jej pochodne. […] Śmierć następowała zazwyczaj kilka godzin po podaniu zastrzyku.«
Fragment protokołu przesłuchania Güntera Schulza z dnia 17 października 1945 r.
Archiwum Jugosławii, Belgrad, nr inw. 13093.

Gjuragi Sokcevic, około 1943 roku.
StadtALg, PSLG-S, 95.
Gjuragi Sokcevic był zakwaterowany w obozie społeczności Alt Garge w dzielnicy Lüneburg. Został przyjęty do szpitala miejskiego w Lüneburgu z powodu gruźlicy. Tam, 18 czerwca 1943 r., został zamordowany przez Güntera Schulza poprzez podanie zbyt dużej dawki morfiny.
Mapa ta przedstawia »ośrodki zbiorcze dla cudzoziemców«, które zostały utworzone w 1944 r. w Rzeszy Niemieckiej, oraz wskazuje obszar, z którego pochodzili oni. Informacje na temat poszczególnych miejscowości są różnej ilości. Trwają intensywne badania w tej sprawie. Dlatego wszystkie informacje zawarte tutaj mają charakter tymczasowy.
